Strony
Najnowsze komentarze
    Tego samego autora
    • TaxiTaxi
      O filmie Taxi słyszał z pewnością każdy. Warto jest zwrócić uwagę na to, że powstało jego kilka wersji, gdzie w każdej ukazywany jest tak zwany wątek wyścigów. Tytułowa taksówka posiada …
    • Ekonomia a rynek motoryzacyjnyEkonomia a rynek motoryzacyjny
      Dla przeciętnego współczesnego człowieka zainteresowanego ekonomią i finansami publicznymi a także obserwującego krach kolejnych ekonomicznych systemów gospodarek kapitalistycznych oczywistym jest, że wiele gospodarstw domowych musi zrezygnować z utrzymania kosztownych samochodów, …
    • Przedmiot przewozu rzeczyPrzedmiot przewozu rzeczy
      Przedmiotem przewozu rzeczy mogą być tylko rzeczy ruchome. Kodeks cywilny w postanowieniu art. 774, ustalającym definicję umowy przewozu, przyjmuje na określonie przedmiotu przewozu termin „rzecz”, jako najbardziej ogólny, o najszarszym …

    Większość Polaków znana jest ze swojego zamiłowania do szybkiej jazdy. Lubimy znacząco przekraczać dopuszczalne normy prędkości starając się dotrzeć na miejsce przed czasem. Dobitnie pokazują to statystyki europejskich posterunków policji. To Polacy są najczęściej łamiącą przepisy nacją. Wiele osób tłumaczy to chęcią zaoszczędzenia paliwa. Wiadomo, ze na wyższych biegach wolniej zużywamy ten coraz droższy składnik. Niestety przyczyna leży chyba w zupełnie innym miejscu. Polacy chcą się pokazać na ulicy. Innych użytkowników drogi traktują jak potencjalnych przeciwników, którzy raczej przeszkadzają w jeździe. Wyciągamy z samochodów maksimum ich możliwości, chociaż często są to stare graty, którymi ledwo da się jeździć. Zawodzi nas chyba nasza fantazja ułańska, którą wpaja nam się od najmłodszych lat. Wszędzie musimy być pierwsi udowadniając przy tym naszą odwagę i męskość. Adrenalina jest naszym głównym pożywieniem, kiedy siedzimy w aucie. Jadąc samochodem śmiejemy się z zawalidrogi, który nas spowalnia. Nie zauważamy, że to my jesteśmy większym zagrożeniem dla ruchu niż on. Pora rozejrzeć się dookoła i zmienić trochę przyzwyczajenia. Może wtedy zmieni się ilość tragicznych w skutkach wypadków na polskich drogach.

    Comments are closed.