Strony
Najnowsze komentarze
    Tego samego autora
    • Zepsuł ci się samochód?Zepsuł ci się samochód?
      Ciężko nie zauważyć, że solidność produkowanych dziś samochodów właściwie z roku na rok staje się coraz większa, a my możemy cieszyć się z tego, że nasze auto psuje się zdecydowanie …
    • Warto znać się na mechaniceWarto znać się na mechanice
      Komunikacja jest działem gospodarki która zajmuje się przemieszczaniem ładunków i osób. Nasz kraj jest bardzo korzystnie położony w środkowej Europie i z dostępem do morza. Na terenie naszego kraju krzyżują …
    • Kupno samochodu rodzinnegoKupno samochodu rodzinnego
      Planując powiększenie rodziny warto również zadbać o kupno większego samochodu, który pomieści nie tylko pasażerów, ale i wózek dziecięcy oraz pozostałe rzeczy niezbędne przy małym dziecku. W tym celu warto …

    Statystycznie każdy kierowca co pół roku musi zmieniać komplet opon w swoich samochodach. Wielu z nas zastanawiało się po co nam ta ciągła zmiana z zimowych na letnie i odwrotnie. Przede wszystkim chodzi o nasze bezpieczeństwo. Opony letnie mają mniejszą drogę hamowania w temperaturze powyżej 9 stopni C. Przy tym dużo lepiej zachowują się podczas deszczu i skrajnych upałów dochodzących do 40 stopni. Zimówki natomiast mają dużo głębszy bieżnik, który dodatkowo wyposażony jest w różne rowki i wcięcia. Dzięki temu lepiej zachowuje się podczas jazdy po śniegu i lodzie. Trzeba pamiętać, że zachowują swoje właściwości tylko w momencie, kiedy bieżnik jest głębszy niż 4 mm. Można je na upartego eksploatować również w lecie, ale niesie to za sobą większe ryzyko. Droga hamowania może się wydłużyć nawet o 15 m przy prędkości 100 km/h. Podobnie jest z oponami uniwersalnymi, zwłaszcza jeżeli w zimie zachowują się podobnie jak zimówki. Pamiętajmy o tym, że według prawa grubość bieżnika nie może być mniejsza niż 1,6 mm. Lepiej zainwestować w dobry komplet ogumienia na każdą porę roku. Dzięki temu dbamy o swoje bezpieczeństwo i unikniemy nieprzewidzianych zagrożeń na drodze.

    Comments are closed.